Młyn w Wesołowie

Mąki z zabytkowego młyna

– Młyn wraz z domem kupił mój dziadek w latach 20 XX wieku, a został wybudowany w 1906 roku. W latach 50. przejęło go państwo. Moja rodzina odzyskała go dopiero na początku lat 80. – opowiada Jacek Słowiński. – Na początku młyn był napędzany maszyną parową. Dopiero, gdy podczas II Wojny Światowej we wsi podłączono prąd, dziadek przestawił się na maszyny elektryczne. Stary parowy silnik przetrwał i można obejrzeć go w młynie.

Młyn służy przede wszystkim lokalnym rolnikom do mielenia własnego ziarna. – Mąka pszenna z naszego młyna jest podobno najlepsza, tak przynajmniej mówią odbiorcy – zachwala pan Jacek. – Prawdziwa mąka jest żółta, a to co kupujemy w supermarketach, to tzw. mąka standaryzowana, z polepszaczami i wybielaczem chemicznym. A która jest dobra i prawdziwa, bez chemii to najlepiej poznać po plackach ziemniaczanych albo pierogach. Z naszej mąki zawsze się udają. Pan Jacek nie tylko zajmuje się mieleniem, ale też piecze z własnej mąki chleby, bułki i ciasta.

Dane kontaktowe

„Black” Zakład Produkcyjno-Handlowy Jacek Słowiński,
Wesołów 52,
32-840 Zakliczyn,
tel. 14 66 53 410
Dobre przepisy

Bułeczki pszenne – przepis pana Jacka

Składniki

  • pół kg dobrej, najlepiej ekologicznej pszennej mąki
  • kubek kefiru lub maślanki
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka soli
  • ćwiartka drożdży z małej kostki

Sposób przygotowania

Drożdże najpierw muszą wyrosnąć. Mąkę mieszamy z kefirem lub maślanką oraz solą i cukrem. Jeśli ciasto jest zbyt twarde możemy dodać trochę wody. Dodajemy wyrośnięte drożdże i wyrabiamy ciasto mikserem. Odstawiamy na 1,5 godziny, żeby urosło. Stolnicę posypujemy mąką i formujemy na niej małe bułeczki (wyjdzie około 10 bułek). Po uformowaniu znów odstawiamy je na ok. 1 godzinę. Potem rozbijamy jedno jajo (tylko nie z lodówki) i smarujemy nim po wierzchu nasze bułeczki. Możemy też doprawić je różnymi ziarnami. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 stopni C przez około 45 minut.