Bacówka na Baligówce

Tuż przy czarnodunajeckich torfowiskach i lesie Baligówka, na początku rowerowej i spacerowej ścieżki przyrodniczej znajduje się bacówka Stanisława i Jana Hyrczyków. Bacowanie to w rodzinie Hyrczyków wielopokoleniowa tradycja. W swoim stadzie mają prawie 800 owiec, więc muszą nieco wcześniej niż inni bacowie wychodzić na hale. Zwykle robią to w połowie kwietnia.

W bacówce można kupić oscypki, gałki, bundza, a także wypić kubek żentycy, serwatki z owczego mleka. Posiedzieć, przyjrzeć się pracy i posłuchać opowieści pana Stanisława. – Bacuję już od ponad 25 roków, ale nie ma recepty na dobry oscypek. Musi być smaczny, to się robi tak, żeby był smaczny – mówi baca. Hyrczykowie mają swoich stałych klientów, ale każdy, kto trafi tu przypadkowo, wraca w następnym sezonie. – Widać dobre sery robię – uśmiecha się z zadowoleniem.

Dane kontaktowe

Bacówka na Baligówce w Czarnym Dunajcu